Thread subject: Archiwum Naturyzm Wrocław :: Naturyzm - co to jest albo mo¿e czym nie jest?

Posted by maRUDA on 08-08-2012 17:50
#1

Jeszcze jedna moja refleksja odno¶nie mieszania siê nam klimatów naturystycznych z erotycznymi. ¯eby by³a jasno¶æ, ka¿d± orientacjê i formê "zabawy" akceptujê, maj± one racjê bytu i pewnie s± potrzebne.

Robert wspomnia³ o Cap d'Agde wiêc sprawdzi³am co to takiego i trafi³am na artyku³ o problemie jaki pojawi³ siê w tej mekce naturystów, mianowicie przenikanie siê ¶rodowiska swingersów z naturystami. http://swiat.newsweek.pl/swingersi-kontra-naturysci--wojna-o-cap-d-agde,79958,1,1.html

Ja pó³ roku temu, kiedy doceni³am warto¶æ nagiego odpoczynku, pisa³am z którym¶ starszym bywalcem forum o tym jak oddziela naturaln± nago¶æ od erotyki. Dla rozmówcy wyda³o siê to proste - dla mnie nie jest do dzi¶. Nago¶æ przecie¿ nieod³±cznie kojarzy siê, ³±czy, przenika z seksualno¶ci± - to bezdyskusyjne. Tylko naturyzm wydawa³ mi siê czym¶ bez podtekstów, o które w swojej naiwno¶ci nie podejrzewa³am kiedy¶ moich rozmówców. Jeste¶my bardziej wyzwoleni i otwarci na kwestie tak intymne dla innych i my¶la³am, ¿e dlatego homoseksuali¶ci czuj± siê przy nas bezpiecznie. Swoj± drog± rozczula³o mnie chadzanie ich po Trestnie za r±czkê lub przytulaj±cych siê - to takie fajne, ¿e w¶ród nas czuli siê swobodnie... Tymczasem okaza³o siê, ¿e to ja jestem odmieñcem na ich terenie, który sta³ siê "tartakiem".

Jak widaæ w za³±czonym artykule problem ten dotyczy naturystów na ca³ym ¶wiecie. Ciekawa jestem opinii m³odych ludzi, którzy s± w¶ród nas i jak wierzê (mo¿e znowu naiwnie) podchodz± do tematu ideowo. Ja mam ba³agan w g³owie, tym bardziej, ¿e nie negujê istnienia ¶rodowiska swingersów czy homoseksualistów ale jak TO pooddzielaæ od czysto¶ci naturyzmu?

Pewnie poruszy³am nowy w±tek ale jak trzeba to tu siê wytnie, tam siê wklei...